Jak zostałam Instruktorem Mistero Milano - Marta Herliczka
Jak zostałam Instruktorem Mistero Milano - Marta Herliczka

Rozmowa z Matą Herliczką Instruktorem i dystrybutorem marki Mistero Milano.

Marta jest właścicielką salonu „Malu Malu” w Lubine. Ze stylizacją paznokci związana już ponad 14 lat. Codzienna praca jest dla niej wielką pasją. Zaraża pozytywną energią i miłością do stylizacji paznokci.

Mistero Milano: Marta, dlaczego Mistero Milano?

Marta: Zostałam zaproszona, a raczej złowiona przez headhuntera i dostałam propozycję współpracy.

Mistero Milano: Jak wygląda Twój salon? Ile osób zatrudniasz?

Marta: Odkąd zaczęłam współpracę z Mistero Milano wiele się zmieniło… w momencie kiedy zaczynaliśmy byłam sama, wynajmowałam małą powierzchnię w salonie fryzjerskim. Ostatnie 2 lata to wielkie zmiany - przeniosłam się, otworzyłam własny salon, obecnie pracujemy w 6 osób.

Mistero Milano: Jak dużo szkoleń robisz?

Marta: Na dzień dzisiejszy szkolenia mają miejsce bardzo często. Spotkania indywidualne odbywają się w tygodniu, natomiast grupowe w weekendy minimum 2 razy w miesiącu.

Mistero Milano: W ilu szkoleniach dotyczących stylizacji paznokci uczestniczyłaś?

Marta: W bardzo wielu. Większość szkoleń skumulowało się w ciągu ostatnich 5 lat, po powrocie do pracy z macierzyństwa. Można powiedzieć, że zaczynałam od początku po roku przerwy, mimo, że wcześniej stylizowałam przez prawie 10 lat. Kilkanaście lat temu nie było takich możliwości jakie są teraz. Od 5 lat od kiedy wróciłam jestem na szkoleniach kilka razy w roku. Jest się od kogo uczyć, a branża stylizacji paznokci bardzo się rozwinęła. Chętnie korzystam z możliwości na poznawanie różnych technik pracy od różnych szkoleniowców z różnych krajów.

Mistero Milano: Kto Cię inspiruje w stylizacji paznokci? Kto jest Twoim autorytetem?

Marta: Mam ogromne zaufanie do Viktorii Klopotovej. Byłam u niej już na wielu spotkaniach. Wierzę w jej wiedzę i chętnie się od niej uczę. Natomiast trendy w stylizacjach możemy podzielić na wschodnie i te zza oceanu. Bliższe mi są te wschodnie, bardzo lubię naturalny look paznokci. Nie jestem stylistką awangardową, wolę stylizacje salonowe. My jako stylistki paznokci mamy za zadanie przede wszystkim stworzyć na rękach klientki imitację idealnych, naturalnych paznokci i to właśnie staram się osiągnąć.

Mistero Milano: Najtrudniejszy klient, który Ci się trafił to?

Marta: Trudne klientki to te które są niezdecydowane i jednocześnie nie mają w stosunku do mnie zaufania, nie pozwalają mi pokierować daną stylizacją. Klient wymagający, czy proszący o coś niezwykłego nie jest dla mnie trudnym klientem.

Mistero Milano: Kogo zaraziłaś bakcylem do stylizacji paznokci?

Marta: Myślę, że w tej chwili jest tych osób bardzo wiele. Pierwszą osobą, którą zaraziłam jest moja siostra, która również dołączyła do zespołu i w tej chwili również podąża ścieżką szkoleniowca.

Mistero Milano: Jaki jest Twój patent na szybkie salonowe stylizacje w kontekście opracowania płytki paznokcia?

Marta: Najważniejsze, żeby podczas pracy nie panował chaos. Najlepiej mieć opracowane schematy i ich się trzymać. Pewne zasady, które pozwolą skrócić czas pracy i zdecydowanie ją ułatwią.

Mistero Milano: Twój ulubiony produkt bez którego nie jesteś w stanie wyobrazić sobie funkcjonowania salonu to?

Marta: Zdecydowanie jest to produkt w którym zakochałam się na początku pracy na produktach Mistero Milano, a mianowicie mój ulubiony żel z gamy coverów – Chiaro. Charakteryzuje się on bardzo lekką konsystencją i kryciem w około 70%. W moim salonie schodzi w bardzo szybkim tempie bo nadaje się do wszystkiego, zarówno do naturalnej płytki jak i do przedłużania czy uzupełniania.

Mistero Milano: Który kolor z kolekcji hybryd Mistero Milano jest Twoim ulubionym?

Marta: Budyniowy musBezowa słodycz – czyli lekko transparentne nudziaki które obłędnie wyglądają na Chiaro. Klientki są w nich zakochane. Jeśli chodzi o czerwień to Iluminacja miłości i Rozkoszne roztargnienie – świetne konsystencje i rewelacyjne kolory.

Mistero Milano: Gdzie widzisz się za 3 lata? Jaki jest Twój cel?

Marta: Myślę, że w dalszym ciągu na tej samej ścieżce. Chce się rozwijać, doskonalić, być jeszcze lepszym szkoleniowcem i mieć coraz więcej do zaoferowania swoim klientom. Nie wyobrażam sobie również, że mogłabym przestać stylizować bo bardzo to lubię – po prostu.

Mistero Milano: Zamykasz salon i wracasz do domu... Wracasz myślami do pracy czy wyłączasz się i resetujesz?

Marta: Pracuje cały czas, analizuje co się dzieje na rynku, co nowego się pojawia. Jak na chwilę się zagapisz to zostajesz w tyle i bardzo ciężko jest nadgonić. Nie chciałabym się zatrzymać, wałkować w kółko tego samego. Chcę cały czas iść z duchem czasu. Branża stylizacji paznokci szybko się rozwija, co chwile odkrywane są zupełnie nowe zakamarki tej fascynującej dziedziny. Moim obowiązkiem jest być na bieżąco.

Dziękujemy za rozmowę.

Stwórz darmowe konto, by używać listy życzeń.

Sign in